w Reykjaviku – polscy uczniowie o Islandii

Ada Trybuchowska
1. Ulubione miejsce
Niespodzianka! To filharmonia. Budynek ciekawy i oryginalny. Ma nieregularny kształt, a fragmenty jego ścian świecą po zmroku. W środku można znaleźć nie tylko piękną salę koncertową, ale i sklepy, kawiarenkę, restaurację i mieszkania dla muzyków. Zauroczyła mnie skrzypaczka, która grała z orkiestrą utwór jednego z moich ulubionych kompozytorów. Samo miejsce jest czyste, nowoczesne i przytulne.
2. Najciekawsza rozmowa
Odbyłam wiele interesujących rozmów, ale najciekawszą z nich była ta z Islandczykami, naszymi rówieśnikami. Dowiedziałam się wtedy wielu ciekawych rzeczy na temat ich kultury i kraju.
3. Najciekawszy człowiek
Pan Magnason, poeta z elektrowni. Spotkaliśmy się z nim w starej elektrowni, gdzie spędza wiele czasu. Mówił zwięźle i ciekawie, wplatając w swoją wypowiedź anegdoty, ciekawostki, żarty. Widać było, że lubi to, co robi. Jego książki okazały się także bardzo interesujące, zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.
4. Najlepsza wymyślona historia
To krótka historia, kryminał. Opowieść skupia się na młodej pani detektyw, amatorce, która zostaje wplątana w poważną aferę polityczną. Zostaje uprowadzona na Islandię, żeby rozwiązać tam pewną zagadkę. Ma jednak ograniczony czas. I świadomość, że niepowodzenie będzie skutkować śmiercią jej i niewinnych ludzi.
5. Co mi się najmniej podobało?
Woda. Może dlatego, że nie jestem przyzwyczajona do jej specyficznego, nieprzyjemnego zapachu.
6. Na co czekam?
Więcej pięknych widoków, spacerów i czasu, żeby pozwiedzać spokojnie miasto. A gdyby woda nie była taka zimna, chętnie popływałabym w morzu.

Mikołaj Chudzikowski
1. Ulubione miejsce
Filharmonia Harpa. W Islandii jestem od zaledwie 2,5 dnia, ale już mogę powiedzieć, że to ten budynek jest moim ulubionym. Piękny, futurystyczny obiekt, usytuowany nad morzem oddzielającym Reykjavik od gór Herdurbreid. Wszystkie ściany filharmonii przykrywają wydłużone, szklane sześciokąty. W środku – kilka sklepów i duże sale koncertowe. Odkąd zobaczyłem Harpę, bywam tam codziennie.
2. Najciekawsza rozmowa
Andri Snaer Magnason – spotkaliśmy się z nim trzeciego dnia naszej podróży w budynku elektrowni. Okazał się bardzo ciekawą osobą, autorem wielu tekstów, od prześmiewczej poezji po filozoficzne opowiadania dla dzieci. Zainspirował mnie tym, że kiedy miał 16 lat, nie zważając na brak literackiego doświadczenia, pisał to, co chciał.
3. Najciekawszy człowiek
Czerwonowłosa pani, która opowiadała nam o islandzkich historiach i legendach. Niby nic specjalnego, ale urzekła mnie jej znajomość tematów. Musiała być wytrwała, skoro znalazła je wszystkie w książkach. Myślę, że byłaby w stanie zainteresować nie tylko nas, przybyszów z Polski, ale i zwykłych mieszkańców Reykjaviku.
4. Wymyślona historia
Najwięcej ciekawych historii przychodziło mi do głowy w opuszczonej elektrowni. Wyobrażałem sobie pracujących tam ludzi, palący się węgiel, syczącą parę i mroczną atmosferę. Chyba każdy na moim miejscu miałby przed oczami taki obraz.
5. Co podobało mi się najmniej?
Woda w kranie – legenda głosi, że jeśli myjesz się w zimnej, to nie śmierdzi. Ale to tylko legenda – zimna i ciepła, ma ten sam okropny zapach siarkowodoru i nie da się z tym nic zrobić. Żeby wypłukać zęby, trzeba zatkać nos.
6. Na co czekam
Na mecz Polska-Islandia na Stadionie Narodowym 13 listopada. Oczywiście obstawiam 3:7 dla… Islandii. Żart! Oczywiście, że dla Polski. Pierwszą połowę będziemy oglądać w szkole z naszymi islandzkimi kolegami, a w przerwie pobiegniemy do hotelu na drugą. Mam nadzieję na wspaniałe emocje.

Marysia Salwa
1. Ulubione miejsce
To kawałek wybrzeża przy nietypowej budowli, która przypomina statek wikingów. Można tam zobaczyć przepiękny krajobraz z pokrytymi śniegiem górami.
2. Najciekawsza rozmowa
Najciekawszą rozmowę odbyłam z Islandkami. Nasze kultury trochę się różnią, więc miło jest o tym porozmawiać.
3. Najciekawsza osoba
Andri Snaer Magnason, który napisał książki przetłumaczone na trzydzieści języków, m.in. na polski. Opowiadał nam o swojej książce „Historia błękitnej planety”.
4. Najlepsza wymyślona historia
To horror, którego akcja rozgrywa się w Reykjaviku. Pewien skoffin, islandzki potwór, porywa kobiety i dzieci. Po to, żeby mężczyźni, którzy od wieków uzależnili się od kobiet, nauczyli się radzić sobie samemu.
5. Co mi się najmniej podobało?
Woda – pachnie niezbyt ładnie.
6. Na co czekam?
Oczekuję, że dobrze zapamiętam wszystkie miłe chwile tu spędzone.

Kuba Sokołowski
1. Ulubione miejsce
Biblioteka Miejska – jak się okazuje, jedyna w Reykjaviku, gdzie oglądaliśmy wystawę fotografii. Zdjęcia były dobrze wyeksponowane, a sfotografowane sytuacje uchwycone we właściwych momentach. Potem zjedliśmy tam lunch – pieczone ziemniaki, hamburgery i warzywa były pyszne. Budynek biblioteki jest nowoczesny, ma sześć pięter – z najwyższego rozciąga się wspaniały widok na miasto.
2. Najciekawsza rozmowa
Odbyłem ją z jednym z islandzkich uczniów. Rozmawialiśmy o Polsce i Islandii, o muzyce, sporcie, zwyczajach, języku. Dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy o Islandii i myślę, że on o Polsce też.
3. Najciekawszy człowiek
Andri Snaer Magnason, pisarz, którego pracownia mieści się w starej, opuszczonej elektrowni. Tworzy we wszystkich możliwych gatunkach literackich, pisze poezje, opowiadania, powieści dla dzieci, dorosłych, science-fiction. Jego wiersze są proste, ale dają do myślenia.
4. Najlepsza wymyślona historia
Zdecydowanie jedną z najlepszych ciekawszych koncepcji, jakie przyszły mi do głowy była teoria, według której najlepsze zakupy robi się w krajach, w których walutą jest korona. Mam na myśli Czechy, Szwecję i oczywiście Islandię. W Szwecji jeszcze nie byłem, w Czechach tak, ale opowiem o Islandii. Tysiąc koron to około 36 złotych. Efekt to fajne uczucie – mam wrażenie, że wydaję mnóstwo pieniędzy, a tak naprawdę z portfela znika niewiele. Niestety, działa to też w drugą stronę. W Islandii w wielu miejscach można płacić w euro, a resztę dostajemy w koronach. Np wczoraj kupiłem butelkę coli, zapłaciłem 10 euro, dostałem resztę – tysiąc koron. Pomyślałem: WOW, a po chwili przyszło opamiętanie – przecież to tylko 36 złotych.
5. Co mi się najmniej podobało?
Pogoda – to najgorsza rzecz na Islandii. Wszędzie mokro, ciągle pada. Jak nie pada, to wieje, a jak przestaje wiać, to zaczyna padać śnieg. Niczego nie można być pewnym. Wchodzę do kawiarni – zaczyna padać śnieg. Pada i pada coraz mocniej. Myślę sobie: zaraz przemoknę. Po chwili przestaje padać, wychodzi słońce, śnieg topnieje i robią się kałuże. Po prostu straszne!
6. Na co czekam?
Na pewno chciałbym jeszcze spróbować islandzkiego jedzenia, które jest naprawdę dobre, spotkać się z islandzkimi kolegami i żeby ciepła woda w kranie trochę inaczej pachniała.

Kamil Kashif
1. Ulubione miejsce
Harpa. Kiedy tam poszliśmy, mieliśmy wolny czas i mogłem zrobić zdjęcia, oglądać przez okno krajobrazy, napić się kawy w kawiarni. A potem bardzo sympatyczny pan, który mówił z włoskim akcentem, opowiedział nam o tym budynku mnóstwo ciekawych rzeczy. A na koniec posłuchaliśmy koncertu orkiestry.
2. Najciekawsza rozmowa
To rozmowa z poetą i pisarze,, który był kiedyś w Polsce. Opowiadał nam o początkach swojej kariery. Jego pierwsza książka opowiadała o supermarkecie, w którym wykupił dosłownie wszystko i wszystko w jego domu pochodziło z tego sklepu. Napisał też książkę „Historia błękitnej planety”.
3. Najciekawszy człowiek
To pan, który oprowadzał nas po muzeum – ciekawie opowiadał o kolekcji, tłumaczył nam różne rzeczy i bardzo dobrze mówił po angielsku.
4. Najciekawsza wymyślona historia
Przyszła mi do głowy, kiedy spotkałem się z tym pisarzem – myślałem o tym, jak by to było, gdybym był taki jak on – popularny i fajny. A najlepsze byłoby, gdybym był też bogaty.
5. Co mi się najmniej podobało?
Muzeum fotografii. Nie przepadam za takimi muzeami, poza tym tylko jedno czy dwa zdjęcia były naprawdę dobre. Generalnie nie podobają mi się specjalnie muzea, chociaż to, w którym były modele domów było najlepsze, jakie w życiu widziałem.
6. Na co czekam?
Chcę zobaczyć Golden Circle, wodospady, wulkan, gejzery, góry. Czekam na lot samolotem i obiadokolację w restauracji. No i czekam też na wodę!

Johan Wooho Lee
1. Ulubione miejsce
Muzeum sztuki i filharmonia. Harpa jest pięknie zaprojektowana, bardzo mi się podobała sala koncertowa. A w muzeum świetnie się bawiłem, robiąc zadania, podobały mi się też interaktywne atrakcje.
2. Najciekawsza rozmowa
Z Islandczykami – można było porozmawiać na nasze, młodzieżowe tematy.
3. Najciekawszy człowiek
Andri Snaer Magnason – bardzo fajny pan, ciekawie opowiadał, fajnie, śmiesznie i dziwnie wszystko tłumaczył.
4. Najlepsza wymyślona historia
Kryminał, którego akcja toczy się w Reykjaviku. Wszystko zaczyna się w filharmonii, gdzie spotykają się kluby mafii – wrocławskiej i miejscowej.
5. Co mi się najmniej podobało?
Woda, która „pachnie” jak zgniłe jaja. Jak idę rano pod prysznic, to potem śmierdzę jeszcze gorzej niż przed myciem. Trzeba używać perfum, żeby zabić ten zapach.
6. Na co czekam?
Na lepszą wodę. Dobrego wyniku dla Polski w meczu, który odbędzie się w piątek. I wycieczki na wyspę.