Reykjavik – opowieści z Wrocławia

Foto: Hubert Czuryło

Foto: Hubert Czuryło

Reykjavik – opowieści uczestników warsztatów we Wrocławiu pracujących pod opieką Magdy Piekarskiej

Johan
Islandia to kraj położony prawie na północnym biegunie. Zawsze wyobrażałem sobie, że pejzaż będzie tam bajeczny i bogaty w naturę. Ale nie spodziewałem się, że Reykjavik to tak rozwinięte miasto. Jest tam mnóstwo niezwykłych budynków, prawie jak w Nowym Jorku, naprawdę wysokich drapaczy chmur! Zupełnie nie pasowało to do mieszkańców, którzy ubierali się jak kilkaset lat temu!
Jednocześnie było to miasto straszliwie zanieczyszczone – jakby cała natura miała tam za chwilę przepaść. Żadnych drzew, a zamiast kwiatów chodniki były ozdabiane kolorowymi lampkami. Jednocześnie pewien stary islandzki mit mówił o tym, że najwyższym na wyspie szczycie wciąż rośnie dwustuletnie drzewo, które daje Reykjavikowi nieskończoną energię.
Jeśli chodzi o pogodę, myślałem, że jest tam jak na Alasce, jednak się myliłem – pogoda była wspaniała. Padały małe kropelki deszczu, a później pojawiły się mocne promienie słońca, co dało naprawdę cudowny krajobraz.
W domu opowiedziałem siostrze o tym, co widziałem na Islandii, a ona odpowiedziała: „Chyba w Simsach!”. Tak się zakończył mój piękny sen o Reykjaviku, a kiedy otworzyłem oczy, miałem przed sobą wściekłą panią od biologii.

Dagmara Miłek
Wreszcie zasnęłam… Coś mi się śniło. Przez chwilę próbowałam rozkminić, co to takiego, ale nagle wszystko się wyjaśniło.
Leciałam samolotem, był jasny poranek. Nie wiedziałam, dokąd, ale po chwili zobaczyłam wyspę – Islandię. Słyszałam o niej wiele, m.in. to, że jest tam zimno i zawsze pada śnieg. Dlatego zdziwiłam się, kiedy zobaczyłam ją taką promienną, słoneczną i porośniętą palmami.
Samolot zbliżał się do lądowania i już nie mogłam się doczekać, aby sprawdzić temperaturę, poczuć zapach powietrza. Okazało się, że Islandia jest naprawdę piękna i aż szkoda, że tyle pesymistycznych plotek o niej krąży. Przysięgam – takiego widoku jeszcze nie miałam okazji podziwiać.
Te miłe wrażenia przerwały jednak turbulencje – w mgnieniu oka Islandię pokryła gruba warstwa śniegu, a z dnia zrobiła się noc. Samolot pochylił się dziobem w dół i zaczął spadać. Ostatnie sekundy mojego życia mijały, a gdy samolot już miał zderzyć się z ziemią, mignął mi przed oczami widok tej cudownej Islandii, którą przed chwilą widziałam.
Potem nastąpiło uderzenie. I po długiej nocy obudziłam się, nie pamiętając swojego snu…

Kuba Sokołowski
Islandia to pradawna kraina. Legendy głoszą, że została stworzona, gdy Zeus i Hefajstos pokłócili się o kamień. Potem ten kamień spadł im na ziemię i tak powstała Islandia.
Podobno mieszkają tam przedziwne stworzenia, które nie zostały jeszcze odkryte przez ludzi. Kraina ta jest pokryta lasami i panuje tam wieczna zima. Ma niewiele ludzkich mieszkańców – większość tej pięknej wyspy zamieszkują wełniaste stworzenia zwane owcami. Jest ich naprawdę mnóstwo. Tubylcy żywią się przede wszystkim rybami i mięsem. W wolnych chwilach strzygą owce i polują na gobliny, zamieszkujące rozległe lasy.
Życie na tej wyspie płynie spokojnie, własnym rytmem, niezmącone wpływami wielkiego świata.

Ada
Samolot przebił się przez chmury. Kiedy wreszcie odważyłam się otworzyć oczy i wyjrzeć przez okno, zapomniałam na chwilę o mojej fobii. Ujrzałam niewielką wyspę otoczoną z każdej strony szafirową wodą. Sam ląd pokryty był białym puchem i dużą ilością małych domków.
Zbliżał się wieczór i kiedy wylądowaliśmy, niebo było już ciemne. Kiedy wyszliśmy z lotniska, miałam wrażenie, że wylądowałam w małym włoskim miasteczku. Każdy budynek emanował przyjaznym, ciepłym światłem, ludzie wokół mnie byli uśmiechnięci – wydawali się mili i zaciekawieni. W taksówce porozmawiałam nawet chwilę z kierowcą.
Kiedy zameldowałam się w hotelu i rozpakowałam walizkę, postanowiłam wyjść i trochę pozwiedzać. Nie było wcale zimno! Jedynie śnieg prószył i tworzył nowe warstwy puchu na dachach. Szłam ulicą i podziwiałam architekturę, przyjazną atmosferę i ludzi samych w sobie. Spokój na ich twarzach, nikt się nigdzie nie spieszył. Kiedy zapytałam o najbliższy sklep, natychmiast wskazano mi drogę.
Usiadłam na ławce w parku. Słychać było szum morza i nadlatujące ptaki. Islandia już na wejściu budziła moje pozytywne uczucia.

Kamil
Miejsce, do którego lecę na wakacje, nazywa się Islandia.
Język, którego się tu używa, to islandzki.
Państwo to leży w Europie Północnej, na wyspie Islandia i kilku mniejszych wyspach.
Jest jednym z krajów nordyckich.
Islandia ma wodospady, lodowce, wulkany.
Najdłuższy wodospad na Islandii to Peftifos.
Największy lodowiec to Vatnaokuii.
Największy wulkan to Katla.
Myślę, że mieszkają tam przyjaźni ludzie.
Myślę, że Islandia to piękny kraj.